O problemach, inwestycjach, gminy Opatów rozmowa z burmistrzem Opatowa Grzegorzem Gajewskim

O problemach, inwestycjach, gminy Opatów rozmowa z burmistrzem Opatowa… Fot. Jerzy Strzyż / Telewizja STV.PL Grzegorz Gajewski, burmistrz Opatowa.

Podziel się:

Oceń:

Na rozgrzewkę zajmiemy się sportem. Jak Pan odebrał zdobycie mistrzostwo Starego Kontynentu przez reprezentację Włoch.

Cieszę się, że wygrali Włosi, choć nie jestem ich wiernym kibicem. Styl gry Włochów zmienił się trochę na plus. Przecież zawsze kojarzymy Włochów z piłką defensywną, nieładną dla oka. W ostatniej fazie mistrzostw kibicowałem Duńczykom. W mojej ocenie Anglia była faworyzowana przez sędziów, trochę na siłę znalazła się w finale i cieszę się, że tam przegrała.

 

Czy Pan zaszczepił się przeciwko Covid 19?

Jestem po pierwszej dawce. Zwlekałem ze szczepieniem bo nie wiedziałem czy mam przeciwciała. Moja żona chorowała na Covid w kwietniu, podczas kwarantanny ja też nie czułem się dobrze i podejrzewałem, że też byłem chory. Zrobiłem sobie test na przeciwciała. Wyszło, że ich nie mam i stąd takie późne szczepienie. 21 lipca mam zostać zaszczepiony drugą dawką firmy Pfizer. 

 

Gmina będzie zachęcać mieszkańców do szczepień?

Tak. Weszliśmy w program rządowy. Każda gmina uczestnik programu otrzyma 10 tys. zł na promocję szczepień. Za te środki Opatowski Ośrodek Kultury w sierpniu zorganizuje imprezę, podczas której będą promowane szczepienia. Osobiście nie będą nikogo zachęcał ani zniechęcał do szczepienia. Każdy musi podjąć decyzję samodzielnie. Nawet u mnie w rodzinie jest z tym różnie. Tato i teść są zaszczepieni, a żona i teściowa nie zdecydowały się na przyjęcie szczepionki, przy czym u mojej żony powodem jest przebycie przez nią choroby i nadal posiadane w organizmie przeciwciała.

 

Ponad 20 lat mówi się o odbudowie basenu w Opatowie. Były już przeróżne koncepcje, włącznie z budową zadaszenia i ścian niecki. Będzie zrealizowana tak długo oczekiwana inwestycja? 

Basen będzie wybudowany jeszcze w tej kadencji. W końcowej fazie przygotowania jest Program Funkcjonalno – Użytkowy tego zadania. Jest to dla Opatowa inwestycja sztandarowa i chcemy dopracować ten projekt w najdrobniejszych szczegółach. Jestem pewien, że w sierpniu ogłosimy przetarg w systemie zaprojektuj i wybuduj. Być może nie uda się zakończyć zadania na przyszłoroczne lato, ale zapewniam, że na pewno basen zostanie oddany do użytku na lato 2023 roku. 

 

Proszę zdradzić szczegóły techniczne basenu i jego otoczenia.

Nie będzie to basen olimpijski. Chcemy wykorzystać obecną nieckę i umieścić w niej nieckę nowego basenu z pięcioma torami pływackimi, miejscem dla najmłodszych, leżakami wodnymi, natryskami i sztuczną falą. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Przyświecał nam również taki cel aby rodzice, opiekunowie dzieci nie musieli siedzieć z nimi w brodziku tylko aby mogli sprawować opiekę na najmłodszymi z części dla dorosłych. Wokół basenu będą boiska, leżaki, zjeżdżalnia, zaplecze gastronomiczne. Koszt zadania z niecką metalową to około 8 mln zł. Z uwagi jednak na tak wysokie koszty, zdecydowaliśmy się na rozwiązanie tańsze z niecką z żelbetonu, wyłożoną specjalną folią. Taka technologia będzie o 1,5 mln tańsza. 

W dalszej perspektywie chcemy na Kani zbudować między innymi park linowy. 

 

Obwodnica, to kolejne zadanie o którym się mówiło równie długo jak o basenie. Wiadomo już, że droga wyprowadzająca ruch przez miasto powstanie. Proszę podać datę ukończenia zadania.

Umowa z wykonawcą jest podpisana. Konsorcjum firm na czele z warszawskim Mostostalem jest obecnie na etapie projektowania. Projekt i uzyskanie pozwoleń na inwestycję powinny być gotowe do sierpnia przyszłego roku. Budowa ma potrwać dwa sezony, czyli w sierpniu 2024 roku obwodnica powinna być oddana do użytku. W tym samym czasie albo nawet wcześniej zostanie zbudowany łącznik północny obwodnicy Opatowa.

 

Nie obawia się Pan, że po wybudowaniu obwodnicy Opatów stanie się tak jak m.in. Białobrzegi „miastem wymarłym”?

Nie obawiam się. Opatów  i Białobrzegi to są zupełnie inne miasta. Opatów może wyłącznie zyskać. Proszę policzyć ile samochodów osobowych, a ile ciężarówek przejeżdża przez Opatów. Nie pomylę się twierdząc, że 70 procent to ciężarówki, które miasto tylko rozjeżdżają. Mamy w naszej gminie wiele walorów do zaoferowania turyście, a przecież jadący obwodnicą nie będzie miał najmniejszych problemów z wjechaniem do naszego miasta. Obwodnica rozładuje korki. Nie może tak być, że przejazd przez Opatów to nawet 40 min. Miasto musi być także przyjazne dla mieszkańców. Ta budowa otwiera również szansę na powstanie terenów inwestycyjnych przy obwodnicy. Gdybyśmy szli tokiem rozumowania, że obwodnica to śmierć dla miasta, to miasta w Europie Zachodniej powinny już dawno „wymrzeć”. 

 

Mówi Pan o walorach turystycznych Opatowa. Podoba się Panu obecna oferta dla turysty? Tak naprawdę, to każdy z trzech podmiotów oferuje tylko swoje obiekty.

Oczywiście nie podoba mi się taka sytuacja, ale niestety gmina na dziś ma niewiele do zaoferowania. Dlatego chcemy uatrakcyjnić Bramę Warszawską, czynimy też intensywne starania o pozyskanie funduszy na powstanie Europejskiego Centrum Templariuszy w budynku starego więzienia. Dopiero wówczas będziemy mieli super ofertę dla turysty i będziemy mogli stać się w tym zakresie partnerem dla powiatu. Na to zadanie składamy wniosek o duże pieniądze w ramach Nowego Ładu. Będziemy tworzyć infrastrukturę dla turystów rowerowych oraz tych poruszających się kamperami i przyczepami kempingowymi. W realizacji tego pomysłu będziemy współpracować z ościennymi gminami i Sandomierzem.

 

W planach jest też rewitalizacja rynku. Co się zmieni w centralnym placu miasta?

Zostaną wymienione ciągi jezdne bo one są najbardziej zniszczone. Zmodernizujemy odwonienie. Na środku rynku przełożymy kostkę. Zostanie wybudowana fontanna. Dookoła placu ustawione zostaną gabloty z informacjami o mieście i regionie. Będą one też miejscem dla okolicznościowych wystaw. Pojawią się funkcjonalne zadaszone ławeczki aby słońce nie psuło przyjemności odpoczywania w tej części miasta. Chcemy usunąć stare drzewa wokół Rynku, a w ich miejsce posadzić nowe. Myślałem o głogach w kolorach białym i czerwonym. Zdaję sobie sprawę, że takie rozwiązanie będzie budziło duży opór społeczny, ale musimy być świadomi, że rewitalizacja Rynku wymaga również takich decyzji, a przy tym nie niszczymy zielni tylko ją wymieniamy.

 

Po wybudowaniu fontanny znacznie zmniejszy się powierzchnia użytkowa rynku. Gdzie będą się odbywać chociażby uroczystości rocznicowe?

Nadal w rynku. Fontanna nie będzie taka jaką starsze pokolenie pamięta. Jej elementy nie będą wystawały ponad powierzchnię płyty rynku. 

 

Remont ratusza został zakończony?

Wewnątrz już tak. Przed nami wymiana poszycia dachowego. Wszyscy pamiętamy debaty czy ma być gont, czy dachówka. Ja jestem chyba już na finiszu dwuletnich rozmów z konserwatorem zabytków i muszę powiedzieć, że jest wielce prawdopodobne, że w ramach korzystnego dla obydwu stron kompromisu, budynek najpewniej zostanie pokryty blachą gontopodobną, która nam zagwarantuje dobrą cenę i wieloletnią trwałość, a przy tym nie zaszkodzi zabytkowemu charakterowi miejsca. 

 

Mieszkańcy bardzo dużą wagę przywiązują do jakości infrastruktury drogowej. Czy gmina będzie w najbliższym czasie modernizowała nawierzchnię swoich dróg?

Cały czas do tego dążymy, mając świadomość jak wiele jeszcze mamy w tym zakresie do zrobienia. Obecnie trwa budowa łącznika Okalina – ul. Cegielniana w Opatowie. Na razie nie mamy zewnętrznego finansowania na inne zadania drogowe, ale spodziewam się, że jeszcze w te wakacje pojawią się nowe konkursy. Dokumentacyjnie jesteśmy przygotowani do modernizacji i budowy 9 dróg. 

 

Szkoła w Kobylanach została zlikwidowana. Duża część rodziców posłała swoje pociechy do szkół w gminach Baćkowice i Iwaniska, a to oznacza mniejszą subwencję. Nie żałuje Pan tej decyzji?

Nie żałuję. Z moich informacji wynika, że spośród tej społeczności tylko 3 lub 4 rodziny zdecydowały się posłać swoje dzieci do szkół pozaopatowskich. 

 

Kontynuując ten temat, proszę powiedzieć co dalej z budynkiem tej szkoły?

Teraz mogę już zdradzić, że w związku z rozpoczynająca się wkrótce budową obwodnicy, warszawski Mostostal jest zainteresowany wynajęciem go na okres 3 lub 4 lat w charakterze biura budowy. To będzie czysty dochód dla gminy. Po tym okresie pochylimy się na przyszłością budynku. Zobaczymy jaka będzie polityka senioralna. Przyznam, że utrzymywanie naszych seniorów w DPS Zochcinek kosztuje gminę prawie 500 tys. złotych rocznie i przystosowanie budynku pod DPS będzie zapewne dobrym rozwiązaniem. 

 

Nie brakuje Panu inicjatyw ze strony radnych Rady Miejskiej?

Chwalę sobie współpracę z większością radnych. Może ich aktywności podczas sesji nie widać, ale ona jest. Najbardziej cieszę się z tego, że udało się zbudować pozytywne relacje nie tylko z radnymi z mojego komitetu wyborczego, ale też z radnymi z konkurencyjnych komitetów. Wielu z nich ma  bardzo ciekawe pomysły na swoje okręgi wyborcze, często o nich rozmawiamy i staram się je realizować. Uważam, że czas i miejsce na rozmowy dotyczące gminy jest zawsze, nie tylko podczas obrad Rady Miejskiej.  

 

Nie martwią Pana zmiany kadrowe w OKS i OOK?

Opatowski Klub Sportowy jest stowarzyszeniem i ja uszanuję każdą decyzję jego statutowych władz. Nie mam zapędów dyktatorskich i chęci sterowania z tylnego siedzenia.

Opatowski Ośrodek Kultury przez lata był postrzegany jako niereformowalny skansen. Przed wyborami Mieszkańcy często podnosili ten problem wyrażając nadzieję, że w razie wygranej to zmienię. Obiecałem pozytywne zmiany w opatowskiej kulturze i uważam, że jesteśmy na dobrej drodze aby one zaistniały. Znalazłem Panią Longinę Ordon, osobę z dużym doświadczeniem, wiedzą i kontaktami, obytą z kulturą wysoką. W mojej ocenie OOK zaczął w końcu funkcjonować. Zaczęły się koncerty, kino,  do Opatowa przyjeżdżają ze spektaklami wybitni artyści teatralni, pojawiają się inne przedsięwzięcia dobrze postrzegane przez mieszkańców. Zatrudniając Panią Ordon obiecałem jej, że będzie miała wolną rękę w kierowaniu jednostką. Dziś pani dyrektor realizuje koncepcję funkcjonowania ośrodka kultury określoną i przedstawioną komisji konkursowej. Niestety niektórzy długoletni pracownicy ośrodka za bardzo przyzwyczaili się w mojej ocenie do dawnego systemu pracy, w którym niewiele od nich wymagano. Teraz, kiedy pojawiły się konkretne pomysły na zmiany i idące za tym zadania do realizacji, skończyła się w pewnym znaczeniu „strefa komfortu” i pojawiło się niezadowolenie z nowych zasad. Myślę, że to właśnie tu leżą przyczyny zmian personalnych w tej jednostce. Powtarzam, że Pani Ordon ma pełne moje zaufanie. Ma strategię i ją realizuje. Proszę zauważyć jak obecnie wyglądają: radio od środka, otoczenie sceny, korytarze, garderoba, kino studyjne itd. Widzę duże zaangażowanie ze strony Pani Dyrektor i nie zamierzam ingerować w sprawy kadrowe. To szef jednostki odpowiada za nią i sam dobiera sobie pracowników. Żaden z pracowników też nie jest i w każdej chwili ma prawo rozwiązać umowę o pracę jeśli tylko uzna, że z pracodawcą nie jest mu po drodze. To przecież często spotykane zjawisko, nie ma w tym niczego nadzwyczajnego.   

 

Urlop przed Panem?

Tak. W tym roku chciałem znów pojechać motocyklem na Rajd Katyński, ale  jak wiadomo – dużo zależy od rozwoju sytuacji pandemicznej w Europie. Jeśli wszystko będzie w porządku to pojadę. Na razie negocjuję z małżonką aby pojechała ze mną. Jeśli nie Rajd, to wspólnie przejedziemy motocyklem przez polską część Karpat.

 

Dziękuję za rozmowę

(JAZ)

 

 

 

Jerzy Strzyż | [email protected]

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu STV.PL. TOP CREATIVE Sp. z o.o. z siedzibą w 27-530 Ożarów, Osiedle Wzgórze 16/25 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Rodzic
Rodzic 17.07.2021, 11:34
"Nie żałuję. Z moich informacji wynika, że spośród tej społeczności tylko 3 lub 4 rodziny zdecydowały się posłać swoje dzieci do szkół pozaopatowskich." Oczywiście nie prawda, 3 lub 4 rodziny posłało dzieci do szkół w Opatowie, ale po co pisać prawdę.
Jerzy
Jerzy 23.07.2021, 15:10
Bo Pan burmistrz lubi się chwalić, a nie cierpi słów krytyki

Pozostałe