Porażka z Łysicą zminimalizowała szanse na utrzymanie się OKS w IV lidze

Porażka z Łysicą zminimalizowała szanse na utrzymanie się OKS w IV lidze Fot. Telewizja STV.PL Mecz OKS Opatów - Łysica

Podziel się:

Oceń:

OKS – Łysica 2:4 (1:2) 1:0 31’ Jasiński (k) 1:1 34’ Mikos (k) 1:2 41’ Garbacz 1:3 70’ Mikos 2:3 81’ Żelaszczyk 2:4 89’ Świstak

 

OKS: Partyka, Łukawski (76 Ożdżyński), Jasiński (ż), Łata (ż), Orłowski, Żak (ż, cz), Rusak, Wasilewski, Michalski, Frańczak (76 Żelaszczyk), Rutkowski (ż)

Łysica: Wróblewski, Smoliński, Dereń (ż), Dziedzic, Mikos (ż) 88 Kwieciński, Drożdżał, Mokrosnop, Bednarski (60 Świstak), Garbacz, Dawidowicz, Michta

 

Mecz z Łysicą zaczął się tak jak wiele poprzednich. OKS przez pierwsze 20 minut dzielił i rządził na murawie. W efekcie w 31minucie w polu karnym został sfaulowany Łata, a „11” pewnie na gola zamienił Jasiński. Trzy minuty później był już remis. Zawodnik gości został sfaulowany w polu karnym OKS i arbiter, który prowadził zawody „po aptekarsku” wskazał na „wapno”. Mikos nie dał szans Partyce i był remis. Po starcie gola OKS stracił też zawodnika. Żak został ukarany żółtą kartką i zaprotestował zbyt ostro przeciwko decyzji arbitra, a ten ukarał go czerwoną kartką i piłkarz Opatowa powędrował do szatni, a była to 37 min. Po kolejnych czterech minutach Opatów przegrywał 1:2, po bramce Garbacza, który z środka pola karnego, nie atakowany, skierował futbolówkę do siatki. Jak się później okazało były to kluczowe minuty spotkania. Osłabiony OKS atakował. Niestety w 70 min. stracił bramkę po strzale Mikosa. Nadzieję w kibiców zespołu Pietrasiaka wlał Żelaszczyk, który sfinalizował składną akcje miejscowych. Po chwili prawą stroną w pole karne gości wdarł się Łata, pomocnik Opatowa kropnął w krótki róg, bramkarz odbił piłkę przed siebie, lecz Michalski i Żelaszczyk nie zdołali jej władować do siatki. Tuż przed zakończeniem w wiadomy tylko sobie sposób z bardzo ostrego kąta trafił Świstak.

OKS Opatów przegrał kolejne spotkanie i szanse na utrzymanie w IV lidze ma już tylko matematyczne, no chyba, że przełamie się w najbliższą niedzielę w konfrontacji ze Starem w Starachowicach, a następnie wygra z Partyzantem, Hetmanem i Nowinami. 

Na pewno na dziś bolączką OKS-u jest brak skuteczności. Zawodnicy wypracowują okazje, ale nie potrafią postawić przysłowiowej kropki nad „i”. Za mecz z Łysicą należy ich pochwalić za ambicję i wolę walki. 

(JAZ)

Jerzy Strzyż | [email protected]

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu STV.PL. TOP CREATIVE Sp. z o.o. z siedzibą w 27-530 Ożarów, Osiedle Wzgórze 16/25 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe