Wielki bałagan w centrum Sandomierza. Gałęzie, pniaki, konary i... przenośna toaleta

  • 27.05.2021, 14:03 (aktualizacja 27.05.2021, 14:11)
  • Michał Leszczyński | [email protected]
Wielki bałagan w centrum Sandomierza. Gałęzie, pniaki, konary i... przenośna… Telewizja STV.PL Bałagan za płotem posesji, będącej własnością miasta Sandomierz. Tuż obok byłego dworca PKS.

Podziel się:

Oceń:

O tym, że za płotem - jak określa Michał Mendak, rzecznik prasowy burmistrza Sandomierza Marcina Marca - "w siedzibie ekipy zielonych" jest dość spory bałagan, poinformowała nas jedna z mieszkanek Sandomierza. W mailu do naszej redakcji pisze, że zgromadzona tam sterta drewna, stwarza zagrożenie pożarowe i zwyczajnie, nieładnie wygląda.

Michał Mendak odpiera zarzuty:

- W tym momencie to wszystko jest zabezpieczone na placu. Może nie wygląda najlepiej, ale na pewno nie stwarza zagrożenia. Myślę, że za kilka tygodni będzie to uporządkowane - mówi rzecznik burmistrza.

Na placu dawnego domu weselnego Duet przy ulicy Wojska Polskiego w Sandomierzu ekipa zajmująca się zielenią miejską, podlegająca pod Wydział Nadzoru Komunalnego Urzędu Miejskiego w Sandomierzu, ma swoją bazę. Oprócz samochodów, narzędzi i innego sprzętu, pomiędzy ogrodzeniem a budynkiem, faktycznie jest sterta drewna na której położono przenośną toaletę.

- I jak to wygląda? - pyta mieszkanka Sandomierza.

- Niech służby odpowiedzialne za porządek moją wiadomość potraktują jako zgłoszenie. Sterta drewna, szczególnie latem, będzie stwarzać ogromne zagrożenie pożarowe, stąd prośba do straży pożarnej o skontrolowanie składowiska i wydanie odpowiednich zaleceń. Gdzie jest też Straż Miejska? Potrafią zwrócić uwagę o niezamiecione liście na chodniku, a w tym przypadku nic nikomu nie przeszkadza. Straż Miejska jest. Za szyby wkłada wezwania o nieopłacone na czas parkingi. Poza tym, ulicą Wojska Polskiego uczęszczają turyści. Za płotem bazy jest po prostu bałagan. Do tego dochodzi zagrożenie epidemiologiczne. Widziałam wybiegającego stamtąd szczura - pisze mieszkanka Sandomierza. I dodaje. - Park miejski jest "odpicowany" do granic możliwości, władze miasta mówią o Królewskim Sandomierzu, a wystarczy wejść w głąb królewskiego grodu, to ręce opadają. Tak w mieście dba się o jego wizerunek. Zależy na pięknym rynku, ale to co poza, już niekoniecznie musi świecić przykładem. 

Michał Mendak, rzecznik prasowy Marcina Marca, burmistrza Sandomierza wskazał, że budynek wraz z placem jest własnością miasta.

- W tym momencie jest tam właśnie "siedziba" ekipy zielonych. Mamy pewien pomysł na zagospodarowanie tego miejsca. Potrzebujemy jeszcze chwilę, żeby określić, czy w tym roku uda się zagospodarować ten obiekt - stwierdza Mendak. -  Szukamy miejsca na te wszystkie graty. Jest szansa, że to miejsce zyska drugie życie. Trzeba chwilę cierpliwości. W tym momencie to wszystko jest zabezpieczone na placu. Może nie wygląda najlepiej, ale na pewno nie stwarza zagrożenia. Myślę, że za kilka tygodni będzie to uporządkowane - dodaje rzecznik.

Michał Leszczyński | [email protected]

Zdjęcia (5)


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu STV.PL. TOP CREATIVE Sp. z o.o. z siedzibą w 27-530 Ożarów, Osiedle Wzgórze 16/25 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 27.05.2021, 22:27
Włodarze to niech się zajmą ulicą od PKS do obwodnicy bo nie idzie tam jechać nie mówiąc nic o chodniku zamiast tej ulicy budują sobie rondo które mogło by poczekać rok czy dwa.

Pozostałe