Apel radnych, kontra kościoła a dziś stanowisko Forum Obywatelskiego Sandomierza!

  • 03.12.2020, 12:07 (aktualizacja 03.12.2020, 12:36)
  • Katarzyna Kaszluga | [email protected]
Apel radnych, kontra kościoła a dziś stanowisko Forum Obywatelskiego Sandomierza! Fot. Sandomierztv.pl

Podziel się:

Oceń:

W lokalnym środowisku echa wczorajszej sesji Rady Miasta jeszcze trwają i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo z nami pozostaną. Podczas środowej sesji odbyła się burzliwa dyskusja na temat jednego z punktów porządku obrad, który mówił o podjęciu przez Radę Miejską "Apelu w sprawie poszanowania praw kobiet". Przypomnijmy, że za przyjęciem apelu opowiedziało się 10 radnych, natomiast 8 było przeciwko. Ostatecznie apel został przyjęty. Wczoraj na stronie diecezji sandomierskiej opublikowane zostało oświadczenie rzecznika prasowego diecezji, w którym ks. Tomasz Lis powołuje się na jedno z przykazań: -"Nie zabijaj". Dziś swoje stanowisko zaprezentowało natomiast Forum Obywatelskie Sandomierza FOSa, które prezentujemy w całości poniżej.

Jeszcze dwa słowa o Apelu sandomierskiej Rady Miasta w sprawie poszanowania praw kobiet i o jego reperkusjach. Starotestamentowy Bóg od przykazania „Nie zabijaj”, na którego powołuje się sandomierski ksiądz w liście do Rady Miasta, zajmuje się na kartach Biblii w dużej mierze właśnie zabijaniem, mordowaniem ludzi – bądź osobiście poprzez zsyłane potopy, pożogi i pomory, bądź za pośrednictwem innych ludzi czy zwierząt. Strofuje zabijających, że okazali litość i nie wymordowali danej społeczności do końca. Zabija tysiące i to wcale nie dlatego, że oni kogoś zabili, tylko na przykład dlatego, że narzekają na swojego Pana. Podpowiedziane przez niego sposoby, także te dotyczące narodzonych i nienarodzonych dzieci („a nawet, gdy porodzą, Ja sprawię, że umrze drogi owoc ich łona” - Oz, 9:16; „[mieszkańcy Samarii] poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone, a niewiasty ciężarne rozprute” – Oz, 14:1) – te sposoby Kościół rzymskokatolicki z zapałem wcielał później w życie, podczas wypraw krzyżowych, podczas konkwisty w Ameryce i w czasach inkwizycji, mordując, kastrując, paląc na stosach, rozbijając główki dzieci o kamień. Mówiąc cokolwiek o zabijaniu, w tym zabijaniu i krzywdzeniu dzieci, książęta kościoła powinni przede wszystkim sami bić się w piersi, długo i skutecznie, prosząc o przebaczenie i starając się naprawić wyrządzone krzywdy. Podstawowe jednak nieporozumienie, a właściwie fałszywe oskarżenie, polega na tym, że walkę o podstawowe prawa kobiet nazywa się żądaniem „prawa do zabijania”. Nic bardziej mylnego. W walce tej chodzi o życie; o pełne, prawdziwe życie. Nie o takie, w którym kobieta jest jak jedna z bezimiennych hodowlanych kur z obciętymi dziobami, stłoczonych – wbrew naturze - w klatkach i przeznaczonych do wydawania na świat potomstwa, co i tak wkrótce pójdzie pod nóż. A mąż tej kobiety jest jak chłop pańszczyźniany, który pokornie mnie czapkę w ręku, podczas gdy pan feudalny, korzystając z ius primae noctis, używa jego żony. Chodzi więc tak naprawdę o życie, miłość i godność. Godność to wartość wewnętrzna osoby, świecąca własnym blaskiem, niewymienialna, niezastępowalna, niepowtarzalna. To także wolność i samodzielność: osoba jest podmiotem, źródłem myśli, uczuć i uczynków; decyduje o swoim życiu, zdrowiu, związkach serca; o swoim rodzicielstwie. Odpowiedzią na te wartości jest szacunek. Osoba jest nietykalna. Prawo ma chronić – a nie naruszać - jej podmiotowość i intymność. Płód ludzki rozwija się wewnątrz kobiety. Jest w niej i z niej. Oddycha i żywi się – dosłownie – kobietą. Ona jest nim, on jest nią. Dlatego nikomu niezaproszonemu nie wolno wdzierać się do tej wewnętrznej, delikatnej strefy – ani urzędnikowi państwowemu, ani żadnemu kapłanowi, ani prawu, zwłaszcza karnemu. Kto się tam włamuje – jak komunistyczni, faszystowscy czy klerykalni „ojcowie narodów”, jak inni intruzi – jest gwałcicielem. Gwałci myślą, mową, przepisami prawnymi bądź uczynkiem; a często wszystkim tym naraz. Nikt poza samą, konkretną kobietą nie może ostatecznie decydować o jej życiu i zdrowiu, o „owocach jej łona”. Prawo w ogóle nie powinno zajmować się aborcją jako taką. Powinno zatrzymać się na tej granicy, jaką jest nietykalność kobiety i mężczyzny jako osób; decyzje o ich najgłębiej osobistych sprawach – czasem bardzo trudne, bo aborcja nie jest zabiegiem kosmetycznym, lecz czymś bardzo poważnym – kobieta i mężczyzna podejmują sami. Kto zmusza drugą osobę do rodzenia, ten w następnej chwili może jej zakazać rodzenia; kto więc zewnętrznym nakazem zabrania aborcji, równie łatwo może ją nakazać (jak Hitler). Nakazy i zakazy, wszelki zewnętrzny przymus, niosą w przypadku opartego na miłości, dojrzałego i świadomego rodzicielstwa jedynie zgubę. Jeśli już mamy wprost mówić o prawie do aborcji, warto je porównać z prawem do obrony koniecznej: dobrze, że takie prawo jest – i obym nigdy nie musiał/nie musiała z niego skorzystać.  Mieczysław Godyń Forum Obywatelskie Sandomierza FOSa

Katarzyna Kaszluga | [email protected]

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu STV.pl. TOP CREATIVE Sp. z o.o. z siedzibą w 27-530 Ożarów, Osiedle Wzgórze 16/25 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Agnieszka rodem z Sandomierza
Agnieszka rodem z Sandomierza 05.12.2020, 03:05
Szanowna Pani Ewelino, proszę nie oceniać ! Nie ma pani prawa do oceny, do osądzania innych! Domyślam się, że jest pani katoliczką? To pani sprawa! Żyjemy na razie w państwie świeckim i nie zamierzamy tu budować państwa wyznaniowego na wzór fundamentalistów islamskich. Każdy ma prawo zabierać głos, pod warunkiem, że nie znieważy adwersarza. Uważam, że pan Mieczysław Godyń ma moralne prawo zabierania głosu w przestrzeni publicznej. Przygotował świetny wykład nie tylko dla katolików. Duchowni mówią na kazaniach wyłącznie to, co jest dla nich wygodne i niekoniecznie jest to zgodne z Pismem Św. , z prawdą. Ciekaw jestem, jak Pani poznała, że Pan Godyń nie jest chrześcijaninem? Pan Bóg to Pani powiedział? Proszę się zastanowić nad swoją wiedzą. Stosuje ją Pani wybiórczo. Pewnie nie słyszała Pani o wyprawach krzyżowych?
Kiedyś w średniowieczu przed wyprawą na Katarów krzyżowcy zapytali jednego z biskupów, jak rozpoznać niewiernych.
Podobno odpowiedź brzmiała: zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich.
Oczywiście- to nie były morderstwa, ???Palenie na stosach również - sama przyjemność? Zbawienie? A rozciąganie w lochach i "Mrokach średniowiecza" (napisane przez księdza), łamanie kości ludziom, zdzieranie żywcem skóry - to oczywiście tylko plotki? Topienie kobiet za współpracę z diabłem lub palenie na stosie - to też bajki? Ważna jest prawda historyczna, a wtedy wszyscy będziemy usatysfakcjonowani. Prawda nas wyzwoli. Dziękuję Panu Godyniowi za początek pięknego wykładu. Nasza młodzież jest ciekawa, poszukująca wiedzy i prawdy. Szuka więc i zmienia poglądy, bo ma do tego prawo.
Ewelina
Ewelina 03.12.2020, 21:36
Pan Godyń, wybitnie nie jest teologiem, a widać nawet chrześcijaninem nie jest, niestety choć chce uchodzić za wybitnego, wyzwolonego intelektualistę, obnaża niewiedzę z zakresu biblistyki, i kulturoznastwa. Nie znając realiów i teologii judaizmu swój apel rozpoczyna o judaistycznego rozumienia dekalogu. Tak. Bóg Izraela wg tego narodu dopuszczał mór, wyprawy wojenne, a nawet śmierć po popełnionej przewinie. I tak, przypisywał Bogu taką wolę. Natomiast wielokrotnie w Starym Testamencie, z którego tak skrzętnie Pan Godyń wyjął fragmenty wyżej wymienione, padają słowa o przebaczeniu, o nie zabijaniu niewinnych, o nie przeprowadzaniu dzieci przez ogień ( składanie dzieci w ofierze pogańskim bóstwom). Tego jakoś Pan Godyń nie zauważył w cytowanym przez siebie apelu. Zabicie płodu nigdy nie powinno być prawem człowieka. Ponieważ życie, nawet to najbardziej p=biedne, upośledzone, niesamodzielne domaga się ochrony przez silniejszego. Taka jest etyka. Prawo może stanowić wyjątek od penalizacji zabicia drugiego. Wymownie to brzmi? Składanie dzieci bóstwom. Tak robi współczesny człowiek. Poświęca nienarodzonych na ołtarzu wygody, komfortu, estetyki, i życia bez cierpienia. Panie Godyń, chodziłam z Pana synem do podstawówki, wybitni synowie. Pan stał się wyzwolonym, ale niestety o ciasnych poglądach. I dość nietolerancyjnym. Ale cóż w małym Sandomierzu wybija się Pan charakterem, w wielkich miastach takich osobowości jest na pęczki. Następnym razem radzę poczytać trochę dobrych komentarzy do Starego testamentu zanim zaapeluje Pan do społeczeństwa. Głupi pomyśli, że to mądre, mądry że się ktoś wygłupił.
Irena
Irena 05.12.2020, 20:49
Pani Ewelino a ja Pani radzę, żeby zamiast samych komentarzy poczytała trochę Starego Testamentu a potem sama dla siebie skomentowała to co tam znajdzie, trochę książek poczytać różnych - wszystko się wyjaśni. Wiedza jest dla każdego i każdy ma prawo myśleć samodzielnie i decydować co z tą wiedzą zrobić. Osądzać nas będzie Pan Bóg - pozostaje nam wierzyć, że nas rozpozna.

Pozostałe